Bornholm – przebita dętka i trąba powietrzna

Pobudka i zwijanie obozu.

Pojechaliśmy z Piotrkiem do Nexo po silniczek. Jakże inna to jazda! Bez przyczepki 80km przejedzie bez ładowania, z – 50km. Nie byliśmy do końca pewni ile km przed nami. Kupię sobie coś takiego – piękna sprawa. No, ale z dzieciowozem przytwierdzonym do tylnego koła działał już inaczej, wolniej, jednak pomoc można było odczuć. Zwłaszcza moje kolana odczuły. Przez las, wieżę widokową, jeziorka do Gudejem na północnej linii brzegowej. Silniczek ma trzy biegi:

  1. pomaga do 11km/h
  2. 15 km/h
  3. 21 km/h

Gdy jest szybsza prędkość to przestaje działać. Niestety, na podjazdach z przyczepką niewiele daje. Coś pewnie pomaga, ale i tak nogi pracują najbardziej. Kolana znów dały o sobie znać. Po drodze, jakby tego było mało, zaczęło mi uciekać powietrze z dzieciowozu. Okazało się, że kolec wbił się w oponę i przebił dętkę. Zlokalizowaliśmy go, ten kolec. Darek miał łatki, więc przykleił, nad morzem napompowałem i wsadzając do wody sprawdziłem czy ucieka. Wszystko grało. Cieszę się, że Darek mi pomógł. Mi? Nam! Przecież tam były nasze wspólne rzeczy, nie tylko plecaki mój i Piotrka, ale i namioty itp. Kupiłem mu w nagrodę piwo i banana. A potem zrobiliśmy sobie obiad na skałach tuż nad samym morzem. I znów jeżyny.

DSCN2116

Gdy wyruszyliśmy dalej w silniku pozostało 1/6 energii. A zaczynał się teren górzysty. Męczyłem się na podjazdach, odpoczywałem przy zjazdach. Silnik wył, niewiele dał – padł. Z dzieciowozem po kilkunastu minutach padłem i ja. Przepięliśmy wózek, Darek wziął to na siebie, Piotr pojechał prosto. Widziałem, że Darkowi też było ciężko, ale nijak przez to kolano nie mogłem mu pomóc. Piotr nawet nie proponował.

Udało nam się znaleźć camping w lesie nad jeziorkiem. Po drodze widzieliśmy z Darkiem… trąbę powietrzną. Na Bałtykiem na północ od wyspy tworzył się i szalał niezły twister. Tylko modliliśmy się, by do nas nie dotarł, bo mogło być wtedy… zabawnie.
Ostatni raz twistera widziałem w dzieciństwie…

DSCN2123

Nie dotarł. Minął Bornholm bokiem najwyraźniej. Ognisko, kiełbaski, piwo i wino z serami na pomoście jeziora. Lubię taki klimat. Ale zmęczenie zaczęło atakować, więc sen. Od kilku nocy moją karimatą są wszystkie koszulki z plecaka.

INFO PRAKTYCZNE

Pole namiotowe: Lejrplads Slettegard
Ole Harlid
Gudhjemvej 35
Gudhjem

Ma wszystko to, co niezbędne, łącznie z podłączeniem do prądu.

Do wyboru dwie lokalizacje: albo tuż przy wjeździe i domu właściciela

[toaleta, prysznic, prąd],

albo jakieś 300m wgłąb lasu, nad jeziorkiem i pomostem,

ale kawałek do łazienki, prysznica i prądu.

Na miejscu także jabłonie oraz dostęp do wody pitnej.

Dla zainteresowanych: książki, czasopisma, paletki do grania.

Przy brzegu w okolicy Gudhjem mnóstwo przesmacznych jeżyn.

W Gudhjem także dobrze zaopatrzone sklepy.

2 nocleg Bornholm


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

© 2019: Nietu | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress