Last day in Brati

Kolejny dzień rozpoczęty od tego samego śniadania. Już powoli zaczyna mi się podnosić na sam widok. Dobrze, że to ostatni dzień.

W toalecie jakiś jegomość piętro wyżej tak brał prysznic, że do nas zaczęło spływać po ścianach. I Bratysława płacze, chyba dlatego, że wyjeżdżam. Ale normalnie jakby oberwanie chmury. A autobus mam o 23:59.

Nie było problemów, bym zostawił bagaż w hostelu, więc poszedłem na miasto na lekko. Zacząłem od galerii narodowej. Slovak National Gallery – SNG, znajduje się w charakterystycznych komunistycznym budynku przy Razusovo nabr. Niby galeria narodowa (a więc nastawiałem się na… jakież to odkrywcze – dzieła słowackich artystów, które mają dla narodu jakąś wartość olbrzymią), a dla gości tylko dwa piętra:
– na samej górze tymczasowa wystawa z domieszką multimediów, o tym jak się przygotowuje eksponaty w muzeach do wystawienia [WTF???]
– na samej dole jedno piętro z głowami pokazującymi różne miny i emocje, sztuką słowiańskiego [nie słowackiego!] średniowiecza [w tym sakralna rzeźba z Polski], trochę obrazów, jakieś tryptyki [wszystko w klimatach religii średniowiecznej] i… tyle. To wszystko.
Zajęło mi to jakąś godzinę, ale zdziwiłem się  ogromnie, że to nie warte wizyty. Plusy były dwa:
-wejście do SNG jest darmowe
– absolutnie zafascynowały mnie szkice z notatnika Rudolfa Sikory. Szkoda, że tylko w wersji elektronicznej, ale nad tym najdłużej się zatrzymałem. Naprawdę niesamowite.IMG_20160202_182338

Poszedłem zatem do innej galerii [też darmowa] – Umelka. Znajduje się jakieś 10 min. od SNG. I co? I całość zajęła mi ok. 15 min. W jednej sali abstrakcje jednego artysty, a drugiej kamienie, na których pomalowano twarze i gałęzie drzew, przypominający ludzkie oblicza. I tyle. Niesamowite rozczarowanie podejściem do sztuki w Słowacji.

Honor mógł uratować tylko Jan Saudek i jego prace w piwnicy  Michalskiego Dvoru przy ul. Michalskiej. I okazało się to nad wyraz interesujące. Wystawa dla osób pow. 18 roku życia, oparta na kolażach fotografii Saudka, dla którego tematem przewodnim jest nagie ciało. W różnych kompilacjach. Nawet dziecięcych. I większość można kupić. Ceny średnio 2400-2700e. Za jedną fotografię. Ależ przekonanie o własnej wartości!
Wszystkie wiszą.
Wciąż.
Nikt nie kupił.

IMG_20160203_193531

Wróciłem potem do hostelu, poczytałem trochę i opuściłem jego mury. Poszedłem coś zjeść. Tym razem też słowacką potrawę [wołowina gotowana z warzywami i kaszą pęczak] – taki rosół. Cena: 7e. Trochę dużo, ale nie chciałem żadnego fast foodu, jeszcze chciałem w klimacie słowackim pozostać. Koniec końców i tak wylądowałem w Mc Donald’s na… herbacie, gdzie dokończyłem „Inferno” Browna.

Po zamknięciu autobusowej stanicy przeszedłem na stanowisko 15 i gdy przyjechał bus to marzyłem tylko o śnie. Nic bardziej mylnego. W ciągu całej drogi spałem może godzinkę z przerwami. W Katowicach rano nie było kłopotu z pociągiem, ale dopiero w Opolu poczułem, że znów jestem w domu. Okazało się, że autobus, który na e-podróżniku widniał, jednak nie jedzie. I prawie 1,5h czekania w poczekalni. Tak bardzo mi się nie chciało ze zmęczenia iść do nikogo, że siedziałem tam. W tym czasie menele opolscy, wraz z DajNaZupkę zaczepiali tyle razy, że zaczęła we mnie wzbierać agresja. Najzwyczajniej w świecie. Zacząłem być nieprzyjemny dla nich. Przestali. Może to jest jakiś sposób?

W każdym razie Bratysława na tak, ale nie na 5 dni.

Teraz ogarniam się, bo zaraz znów dalej…

INFO PRAKTYCZNE

Slovak National Gallery – SNG,

znajduje się w charakterystycznych komunistycznym budynku

przy Razusovo nabr. (wejście z boku, jakby w innym budynku ).

Od 2016 z powodu sponsorowania przez jakiś bank wejście jest za darmo.

Raczej tylko dla miłośników sakralnej sztuki średniowiecza.

Moim zdaniem – rozczarowanie.

Galeria Umelka, Dostojevského rad č. 2
wstęp za darmo
do zwiedzania dwie małe sale.

Dla fanów sztuki abstrakcyjnej.

Michalsky Dvor, ul. Michalska

wystawa fotografii Jana Saudka

cena: 2e

od 18 lat

wejście od dworu ,

trzeba wejść w bramę, mijając zaplecze jakiejś restauracji.

Wystawa w piwnicy.

Jeśli wracacie polskimbusem z Bratysławy

to godzina odjazdu jest dosyć interesująca: 23:59.

Trzeba dobrze sprawdzić datę, żeby nie było problemów.

Dodatkowym kłopotem może być fakt, że o 23:00 zamykają poczekalnię.

Można zrobić tak, jak ja to uczyniłem:

przeczekać w Mc Donald’s

(najbliższy czynny do późna na ul. Namestie SNP.).

Jest ciepło (co było ważne, jak dla mnie, zimą), toaleta dla klientów za darmo, wi fi.

Z Mc na stację idzie się ok. 15 min,

prosta droga ul. Dunajską.

(Next Post) »


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

© 2022: Polak w podróży | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress