Leh

now browsing by category

 

Zawsze jest miejsce na podsumowanie

Jakoś po 6 rano. Obudził mnie imam [w mieście buddyjskim?], chwilę potem wstał Franz, bo jechał na lotnisko. Miał inny lot, my lecieliśmy do Delhi późniejszym samolotem. Ale spania już nie było. Słucham muzyczki na jedno ucho, bo drugi kabelek zamarzł i się złamał. Agna śpi. Wyrobiła w sobie niesamowitąRead More …


Wszystko, co piękne ma swój kres

Cudownie móc przespać noc w łóżku – i to tylko z dwiema warstwami ubrania na sobie. Noc zleciała spokojnie. Miła odmiana po takim czasie. Podobnie jak wczorajszy prysznic. Tzn. nie tyle prysznic, co oblewanie się kubełkami ciepłej wody – to przyjemność wręcz hedonistyczna. Gorzej tych kilka sekund po tym jakRead More …


Powrót do Leh

To musiało się zdarzyć – krach i plusk i już w rzece Rano była masakra. Na sam widok tych zamarzniętych butów robiło mi się zimno, ale nie było wyjścia – trzeba było wkładać stopy w te lodowce. Szybkie śniadanie, spakowanie obozu i w drogę. Po drodze Agna dała wykład  oRead More …


Ludzie: Cały świat przed nami


Architektura: Do góry


Architektura: Pałac w Leh


Z Leh do Chilling – początek Zanskaru

Dzień 6 Drugi dzień aklimatyzacji. U mnie gorzej, u nich lepiej. Ból głowy, nudności i woda dołem – typowe objawy AMS. A może to też kwestia tej wody ze strumyka, w którym śmieci więcej, niż w śmietniku? Więc jednak Diuramid. Spotkaliśmy się z porterami, ustaliliśmy przy mapie co i jakRead More …


FAUNA: Święte krowy, Leh, Indie

Więcej o tym miejscu piszę TUTAJ.


ARCHITEKTURA: Biały meczet – Jama Masjid, Leh, Indie

  Więcej o tym miejscu piszę TUTAJ.


ARCHITEKTURA: Pałac Królewski, Leh, Indie

  Więcej o tym miejscu piszę TUTAJ.


© 2018: Nietu | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress