Porto Alegre

now browsing by category

 

W ciągłej podróży, czyli jak przekraczać granicę Brazylii drogą lądową

15 Rano skończyła się woda, ale Baiano nas uratował. Potem w teren załatwić sprawy bankowe i ogólny spacer po Porto Alegre. Znalazłem na przykład festiwal… filmu polskiego, gdzie wyświetlano „Miasto 44”, „Bogowie” czy „Dziewczyna z szafy” w Santander Culture. A potem wizyta w knajpce, w której płacisz 21 reali iRead More …


Z Rio do Porto Alegre

Budzik nastawiłem na piątą, a obudziłem się godzinę wcześniej. Do hostelu zaczęli schodzić ludzie z nocnych eskapad. Wiedziałem, że z nimi nie powinienem pójść, bo kto wie gdzie moglibyśmy skończyć? Zdążyłem jeszcze z niektórymi pogadać, pożegnałem się z Klemensem, po czym po 5:00 wyszedłem na autobus. Zasada brazylijska, mówiąca oRead More …


KUCHNIA: Woda kokosowa

Woda kokosowa towarzyszyła mi niemalże codziennie. Lubię jej smak, a do tego całą tę „obrzędowość” jej uzyskiwania. Można ją kupić w wielu miejscach w Brazylii, a pije się ją prosto z kokosa. Najczęściej przy plażach i w turystycznych miejscach spotkać można stoiska z kokosami, umieszczonymi w lodówkach. Woda jest pyszna,Read More …


KUCHNIA: Caipirinha, narodowy napój Brazylijczyków

Caipirinha to drink, który towarzyszył mi przez cały mój pobyt w Brazylii. Jest kilka jego odmian, ale mi najbardziej smakowała wersja  podstawowa, która nie jest tak słodka, jak pozostałe. Przygotowuje się ją z likieru z trzciny cukrowej – cachaçy, brązowego cukru i limonki i mogę śmiało powiedzieć, że jest toRead More …


Autologia niecenzuralna, czyli nerwy na pierwszym miejscu w podróży Sao Paulo – Salvador

Poprzedni dzień opisałem tutaj: Dzień w locie między Rzymem, Madrytem a Sao Paulo 10:12 czasu polskiego. Za oknem samolotu głęboka noc. Większość trasy przespałem. To dobrze, choć lot jeszcze trwa. Mam nadzieję, że pomimo opóźnienia zdążę na samolot do Salvadoru. Kyrie! To prawie jak loteria z przesiadkami w PKP. ZdążęRead More …


Ameryka Południowa w 45 dni – dlaczego nie?

Dlaczego Ameryka Południowa? Ano – przez przypadek. Jak większość moich podróży. (uwielbiam tę cudowną przypadkowość świata!) Gdy byłem drugi raz w Stanach Zjednoczonych, tym razem był to wypad prywatny, a nie w celach zawodowych. Zrobiłem wtedy całkiem niezłą objazdówkę. I gdy pomieszkiwałem sobie przez tydzień w Hollywood na Sunset Boulv.Read More …


© 2019: Nietu | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress