Christo Redentor, czyli jak nie wchodzić największą atrakcję Rio de Janeiro

Wcześniejszy dzień opisałem tutaj: Z Salvadoru do Rio Przygotowuję właśnie żarełko w hostelowej kuchni, która znajduje się na tarasie. Cały dzień nic nie jadłem, więc najpierw to. Mięso. Dużo mięsa. Jest tu tańsze, niż chleb: dwa kawałki wołowiny to koszt 8-10 reali, ser żółty 40 reali za kostkę, a bochenek … Czytaj dalej Christo Redentor, czyli jak nie wchodzić największą atrakcję Rio de Janeiro