Przez ślepotę do Chilingkik

Rankiem zostawiliśmy depozyt i ruszyliśmy przed siebie z wioski Zangla. Droga wiodła wzdłuż rzeki, choć oddalona od niej była o kilkadziesiąt metrów. Wokół rozpościerały się piękne widoki ośnieżonych sześciotysięczników na tle błękitu nieba. Cudowności wizualne! A my, maluczcy wobec ogromu gór, który jednak nie przytłaczał, a dawał mi oddech… Szliśmy … Czytaj dalej Przez ślepotę do Chilingkik