Tag: salvador


Powoli trzeba żegnać się z Brazylią

Last day. Ostatni, bo jutro wybywam. Wracam na swój kontynent. Tylko czy faktycznie mogę powiedzieć, że Europa to mój kontynent? Tak prawdziwie? Skoro ciągnie mnie na inne…? Tam rodzina i przyjaciele, więc chyba swój… To dziwne, ale 1/4 plecaka to prezenty dla moich: z Argentyny, Urugwaju i Brazylii, koszulki, JezuseRead More …


Estadio Centenario, spacer wzdłuż plaży i szaleństwa cyklonu

Siedzę w kuchennych podziemiach z herbatą. Zimno. Rozgrzewam się od środka. Powiedziałem B., że jak chce spędzić czas sam na sam z C. to wystarczą dwa słowa i mnie nie ma. Wziąłem więc Gombrowicza i przyszedłem tutaj. Niech się pobawią… Chwilę później zszedł jakiś jegomość, przywitał się po angielsku i zacząłRead More …


Ostatni dzień w Rio de Janeiro

Poprzedni wpis z bloga tu: Ech, to Rio. Olbrzymie i odpychające, a jednocześnie tajemniczo kuszące.Dziś dzień leniwy raczej, przyziemny. Co trochę są takie dni. Rankiem popracowałem w hostelu. Trochę zaległości się zebrało. Potem poszedłem odebrać pranie, które wczoraj zaniosłem do ulicznej pralni (15,50r za kg). Fajnie znów chodzić w świeżymRead More …


Z Salvadoru do Rio

Poprzedni dzień opisałem tutaj: Kolejne zaskoczenia w Salvadorze. I ostatni wieczór… Jest po 6 rano. Czekam na przystanku początkowym na Praca da Se na autobus na lotnisko (dużo tego „na”). Salvador jeszcze imprezuje po sobotniej nocy. Niedopici szwędają się po ulicach lub przysypiają na chodnikach. Walking dead? Dużo ich. MamRead More …


Kolejne zaskoczenia w Salvadorze. I ostatni wieczór…

O poprzednim dniu pisałem tutaj: Powrót na plażę i najcudniejszy zachód słońca w Brazylii Rano mieliśmy płynąć na wyspę, ale niebo jest całkiem pochmurne, więc zrezygnowaliśmy. Muszę gdzieś wydrukować kartę pokładową, bo znów nie mogłem zrobić odprawy przez neta na domestic, bo jako nie-Brazylijczyk nie mam jakiegoś tam kodu. ZupełnieRead More …


Na plaży do Farol da Barra przygód co niemiara

O wczorajszym dniu pisałem tutaj: U źródeł capoeiry, a właściwie w samym epicentrum   Barra. Plaża do Farol da Barra. Siedzę sobie samotnie tutaj. Więcej o niej przeczytasz klikając w poniższy link: Praia do Farol da Barra, Salvador, Bahia Znów w nocy słyszałem strzały. Takie prawdziwe, z pistoletu… Siedzę na kamorachRead More …


KUCHNIA: Przykładowy zestaw brazylijski

Na Pelourinho jest bardzo dużo klimatycznych knajpek (część z nich otwierana jest dopiero popołudniu) i restauracji. Ponieważ w okolicy południa mało osób przesiaduje w restauracjach można spotkać ciekawe i tanie oferty happy hours. Wtedy zestawy, jak ten poniżej na zdjęciu, są tańsze nawet o 30%. Ile miejsc, tyle zestawów. NaRead More …


KUCHNIA: Woda kokosowa

Woda kokosowa towarzyszyła mi niemalże codziennie. Lubię jej smak, a do tego całą tę „obrzędowość” jej uzyskiwania. Można ją kupić w wielu miejscach w Brazylii, a pije się ją prosto z kokosa. Najczęściej przy plażach i w turystycznych miejscach spotkać można stoiska z kokosami, umieszczonymi w lodówkach. Woda jest pyszna,Read More …


KUCHNIA: Caipirinha, narodowy napój Brazylijczyków

Caipirinha to drink, który towarzyszył mi przez cały mój pobyt w Brazylii. Jest kilka jego odmian, ale mi najbardziej smakowała wersja  podstawowa, która nie jest tak słodka, jak pozostałe. Przygotowuje się ją z likieru z trzciny cukrowej – cachaçy, brązowego cukru i limonki i mogę śmiało powiedzieć, że jest toRead More …


10 miejsc, które warto zobaczyć w Salvadorze, Bahia (Brazylia)

1. Praca de Se, Salvador to tu zatrzymują się autobusy z lotniska, jest to ich ostatni przystanek łączy się z placem Tomé de Sousa i placem Torreiro de Jesus przy placu znajdują się banki z bankomatami, a także stoiska handlarzy ulicznych nazwa pochodzi od starej katedry, która kiedyś tam stała. NaRead More …


© 2021: Polak w podróży | Travel Theme by: D5 Creation | Powered by: WordPress