Wieża zegarowa w Tiranie to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w stolicy Albanii. Choć ma już prawie 200 lat, nadal imponuje swoją wysokością i urodą. Znajduje się w samym centrum miasta, niedaleko meczetu Ethema Beja, co sprawia, że jest łatwo zauważalna dla wszystkich przybyszów.
Historia tego obiektu sięga początków XIX wieku, kiedy to z inicjatywy Ethem Bey Mollaja rozpoczęto jej budowę. Prace trwały aż osiem lat, bo aż do 1830 roku, kiedy wieża została ukończona. Od tamtej pory kilkakrotnie ją remontowano i przebudowywano, a nawet dodano taras widokowy oraz nowy niemiecki zegar. Gdy opowiadano mi o tym miejscu podkreślono trzy razy, że zegar jest niemiecki. Nie wiem dlaczego to takie ważne. Ale być może właśnie dzięki niemu wieża zyskała na prestiżu i uznaniu, co zaowocowało umieszczeniem jej w herbie miasta.
Architektura wieży zegarowej to mieszanka stylów – połączenie architektury osmańskiej z europejskimi wpływami. Wysokość wieży wynosi 35 metrów, co sprawia, że potrafi zawrócić w głowie nawet najodważniejszym turystom. Warto też wspomnieć, że wieża z racji swojej historycznej i kulturowej wartości została uznana za zabytek I kategorii i podlega ochronie konserwatorskiej od 1948 roku.
Dla miłośników historii i architektury, a także tych, którzy po prostu lubią podziwiać piękne widoki, wieża zegarowa w Tiranie jest obowiązkowym punktem na mapie zwiedzania. Można ją zwiedzać od poniedziałku do soboty, a bilet wstępu nie spowoduje szoku dla naszego portfela.
Jeśli jeszcze nie miałaś okazji odwiedzić tego miejsca, koniecznie dodaj je do swojej listy must-see w Tiranie!